Dodaj opinię

 
 
 
 
Dziękujemy za opinię.

Marcin F. [28 grudnia 2022]

Cała moja historia zaczęła się w 2013 roku. W firmie, w której pracowałem, zmuszono mnie do podpisania weksla in blanco. Miał być on zabezpieczeniem niewielkiej kwoty, jaką miałem spłacić. Zostałem niestety oszukany i były pracodawca wypisał weksel na kwote 100 razy większą. Od tego momentu rozpoczął się mój koszmar. Same koszty sądowe, aby próbować się bronić, były ogromne i przewyższały moje możliwości finansowe. Szukałem pomocy w kilku kancelariach, a sytuacja z biegiem czasu się tylko pogarszała. Mimo obietnic, żaden z adwokatów nie zrobił nic, aby sytuacja choć trochę się poprawiła.

W 2017 roku pierwszy raz poszedłem do Kancelarii pani Magdaleny Matyasik Feluś. Życie moje i mojej rodziny było w rozsypce. Każdy dzień był walką o przetrwanie. Cały czas towarzyszył nam lęk przed wizytą komornika czy przed kolejnymi pismami z sądu. Nie widziałem perspektyw na zmianę swojego życia, nie wierzyłem, że są jeszcze szanse na spokojne życie. Na spotkaniu z panią mecenas pierwszy raz usłyszałem o upadłości konsumenckiej i szansie jakie niesie dla mnie to rozwiązanie. Wtedy dzięki w moim życiu pojawiła się nadzieja.

Kancelaria Bona Artis wzięła sprawy w swoje ręce i na efekty nie musiałem długo czekać. Została ogłoszona upadłość konsumencka i choć cały proces jest bardzo trudny i się jeszcze nie zakończył, to moje życie zaczyna nabierać pozytywnych perspektyw. Po prawie 5 latach walki, wielu utrudnieniach i oskarżeniach ze strony wierzyciela wierzę, że dzięki pani mecenas Magdalenie wszystko pójdzie w dobrym kierunku.

Przekraczając po raz pierwszy drzwi kancelarii nie wiedziałem, że wyjdę z receptą na rozwiązanie moich problemów życiowych.


Ewelina K. [27 grudnia 2022]

Moja historia jest podobna do wielu opisanych tutaj. 

Po studiach nie mogłam znaleźć pracy w zawodzie, więc otworzyłam pierwszą małą firmę z bratową. Dobrze szło, ale zaszłam w ciążę, firmę rozwiązałyśmy. Po urlopie macierzyńskim mama postanowiła przejść na emeryturę i postanowiła przepisać mi swoją część spółki. Przez rok było świetnie. Spełnienie marzeń. Niestety nie znalazłam oparcia w osobie, która miała być ze mną na dobre i na złe. Gdy zaczęłam mieć odmienne zdanie niż moja wspólniczka, mój mąż postanowił nie wtrącać się w te sprawy. Postanowiłam sprzedać im swoją część i założyć własną firmę. Postanowiłam, że w końcu spełnię swoje marzenie i otworzę kawiarnię. Niestety nie miałam o tym zielonego pojęcia i wybrałam franczyzę. Niestety firmę też wybrałam źle. Prowadziliśmy z mężem sklep spożywczy i kawiarnię, ale już od samego początku pojawiły się schody. Kawiarnia miała otworzyć się w czerwcu, a otwarła się dopiero w grudniu. Miałam zainwestować max 40-50 tysięcy, a zainwestowałam ponad 100. Na początku było super, kawa i desery były świetne. Ale czynsz w galerii handlowej, koszty produktów, pracowników przewyższały przychody. Zaczęłam ratować kawiarnię pieniędzmi że sklepu, a następnie kredytami. Miałam wtedy dużą zdolność i kredyt to była praktycznie formalność. W międzyczasie oczywiście mąż brał pieniądze ode mnie na sprzęt fotograficzny. Po około pół roku zamknęliśmy kawiarnie i zaczęliśmy ratować sklep. Kolejnym kredytem, a jak? Zaczęliśmy wychodzić na prostą. Tak mi się wydawało. Opłacaliśmy przecież wszystko w terminie. Niestety na koniec roku mieliśmy włamanie do sklepu, ukradziono nam sejf, wyrwano w że ściany, a w nim ponad 30 tysięcy. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Mieliśmy duże zapasy towaru, na wpłaty dla pracowników pożyczyłam pieniądze od mamy. Ale zaczynało brakować na bieżące opłaty, coraz mniejsze dostawy i tak z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej. W międzyczasie między mną i mężem również zaczęło się psuć coraz bardziej. Tak przetrwaliśmy kolejne miesiące, byle tylko do pierwszego. W końcu postanowiliśmy się rozstać, a firmę próbowała uratować moja mama, która wzięła pożyczkę na siebie. Były już mąż wyszedł ze spółki, wypiął się na mnie i córkę oraz na nasze wspólne długi, bo przecież nie były na firmę tylko na mnie. Pożyczka wzięta przez mamę miała nam pomóc przeczekać gorsze chwile, by po 3 miesięcach spróbować kolejnego kredytu, tym razem jednego dużego, z którego miałam spłacić inne i porządnie się zatowarować. I wtedy wybuchła pandemia. Banki wycofały się. Nie miałyśmy już żadnych pomysłów. Razem z franczyzodawcą ( bo tu także mieliśmy franczyzę) postanowiliśmy, że najlepiej będzie jeśli ktoś przejmie od nas towary i sprzęty, które należą do nas. W listopadzie 2020 zostałam bez firmy, z okropnymi długami i depresją. Szybko znalazłam inne zajęcie, żeby mieć jakiekolwiek pieniądze. Ale na spłatę kredytów nie było mnie stać. Robiłam co mogłam. Zaczęłam mieć czarne myśli, coraz bardziej się bałam o przyszłość. 

Niestety ktoś mi źle doradził, ale przerażona utratą mieszkania, postanowiłam że sama sprzedam własne mieszkanie po cenie rynkowej i z tych pieniędzy spłacę kredyty. Plan był dobry. Znalazłam kupca, spłaciłam większość swojego zadłużenia. Wtedy odezwał się były mąż, zaczął mnie szantażować, żądał pieniędzy… A człowiek z depresją nie myśli logicznie. 

Na horyzoncie pojawił się pomysł na biznes, który też okazał się nie wypałem i na dodatek zostałam oszukana i straciłam kolejne pieniądze. Załamałam się totalnie, u lekarza psychiatry spędzałam coraz więcej czasu, zaczęłam mieć myśli rezygnacyjne, a nawet samobójcze. Tylko dziecko trzymało mnie przy życiu. Zaczęłam szukać informacji w internecie, jakichkolwiek informacji o osobach w podobnej sytuacji do mojej. Trafiłam na stronę kancelarii Bona Artis. Zadzwoniłam bez przekonania, gdyż teraz firm oddłużeniowych na rynku jest cała masa i bardzo łatwo o oszustów. Ale na szczęście trafiłam na rzetelne osoby. Zostałam wysłuchana, zapewniona o kompleksowej pomocy i o tym że w końcu będę mogła normalnie żyć. Bo to nie jest tak, że stwierdziłam w pewnym momencie że przestaje płacić swoje zobowiązania, tylko ja poprostu mam ich za dużo i ich nie udźwignę. Nie we takich kwotach…

Było mi ciężko, ale zaufałam Pani mecenas i pracownikom kancelarii. Pisząc te słowa jestem już w trakcie drugiego etapu postępowania, co oznacza że sąd ogłosił moją upadłość. Ogromnie się boję, ale wiem, że nie jestem sama w tej walce, że Pani mecenas jest po mojej stronie. 

Z całego serca polecam wszystkim którzy są w podobnej sytuacji, nie zostawiajcie takiej decyzji na ostatnią chwilę jak ja, nie ufajcie byle komu, tylko profesjonalistom z kancelarii Bona Artis.


Rafał P. [3 listopada 2022]

Jeśli to czytasz to bardzo Ci współczuję. Oznacza to, że jesteś na początku drogi przez piekło. Najważniejsze co musisz wiedzieć to, że jeśli kroczysz tą drogą to nie możesz się zatrzymać bo w piekle pozostaniesz. Masz iść przed siebie i walczyć bo na końcu tej podróży czeka nadzieja, a droga ta, mimo że wydaje się beznadziejna, jest już przetarta i doskonale oznakowana przez kancelarię Bona Artis. Piszę tę opinię nie po to żeby zareklamować kancelarię Pani Mecenas Magdaleny i Gabrieli, tylko po to, żeby dać Ci nadzieję.

Pewnego dnia obudziłem się i zdałem sobie sprawę, że nie jestem już w stanie ocalić firmy, którą prowadziłem przez 13 lat. Że tracę wszystko na co pracowałem przez całe życie. Brzmi znajomo?! Nie pomoże mi już moja pracowitość, wiedza zdobyta na dwóch kierunkach studiów i oddanie moich prawie 30 pracowników. Mieszanka pandemii, decyzji rządu i pomysłów prezesa NBP nas zniszczyła, a ja zostałem z gigantycznym, prawie dwu milionowym długiem. Co robić mając na utrzymaniu pięcioosobową rodzinę i psa? Jeszcze we wrześniu 2021 bardzo poważnie myślałem o „spieniężeniu” polisy na życie, która jeszcze była aktualna. Opłacałem ją wiele lat, a to sprawia, że nawet w przypadku samobójstwa moja rodzina dostałaby spory zastrzyk gotówki, a ja spełniłbym swój ojcowski obowiązek i zapewniłbym im utrzymanie – przynajmniej na jakiś czas.

W tak trudnym momencie człowiek zaczyna podejmować bardzo głupie decyzje … a może podejmuje je za niego depresja? Rodzina i przyjaciele na szczęście pomogli mi uporać się z moimi wewnętrznymi demonami i to oni zaprowadzili mnie do kancelarii Bona Artis. Jeśli masz wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół to już połowa sukcesu. Druga połowa to dobry psychiatra i kancelaria Bona Artis. Wiem, że to wszystko jest dla Ciebie nowe i bardzo trudne. Pamiętaj jednak, że „upadłych” jest wielu, a jeśli jedne drzwi się zamykają musisz znaleźć inne, które na pewno się otworzyły. To co Cię spotkało w obecnej sytuacji geopolitycznej nie jest Twoją winą, ale jedyne co może zrobić to powstać po upadku i zacząć wszystko od nowa.

Jestem już na drugim etapie upadłości. Co to oznacza? Wyjaśnią Ci Panie Mecenas. Jest mi w dalszym ciągu bardzo ciężko, ale piekło staje się jakoś mniej uciążliwe, a w oddali widzę już zielone łąki. Nawet mój syndyk okazał się mieć ludzką twarz co dodatkowo utwierdza mnie w przekonaniu, że będzie lepiej. Przez to wszystko niestety bardzo oddaliłem się od najbliższych i staram się odzyskać ich zaufanie. Ty nie popełnij tego błędu bo to znacznie gorsze niż utrata majątku.

Mam nadzieję, że moja historia będzie dla Ciebie pomocna. Że odnajdziesz w niej siebie i da Ci to nadzieję, że będzie lepiej. Bardzo Ci współczuję bo doskonale wiem przez co przechodzisz.

Gdybym mógł przytuliłbym Cię teraz i osobiście powiedział Ci, że będzie dobrze. Wysłuchałbym Cię, bo wiem jak bardzo potrzebujesz zrzucić z siebie ten ciężar. Życzę Ci z całego serca żeby Ci się udało….


Anna L. [17 października 2022]

Moja historia z zadłużeniem oraz kredytami rozpoczęła się w 2009 r, kiedy to za ciągnęłam pierwszy kredyt aby móc zrobić wyprawkę do szkoły dla syna. Nie spodziewałam się że to będzie początek horroru jaki sobie zgotuje na kolejnych kilka lat.

Kolejne kredyty które brałam na pomoc w domu (remont,sprzęt,meble) powodowały większe zadłużenie, brałam kredyt spłacałam stary a za resztę kupowałam potrzebne rzeczy do domu.

Uważałam że póki mogę pracować dam radę i jakoś je spłacę.

Lecz z biegiem czasu kredytów było coraz więcej a mi zaczęło brakować sił do pracy na 2 etaty, w tym stan psychiczny który pogarszał się z dnia na dzień. Próbowałam sobie jakoś radzić, zrobiłam konsolidacje, która miała ułatwić mi spłacanie zobowiązań, to wszystko jednak było z marnym skutkiem.

Nie pochodzę z bogatej rodziny, więc nie mogłam liczyć na wsparcie finansowe od rodziców. Sam fakt że obydwoje są bardzo schorowani i wymagają jeszcze pomocy ode mnie. Starałam się nie poddawać, ale z miesiąca na miesiąc było gorzej. Syn stawał się coraz większy wiec dochodziły nowe wydatki związane ze szkoła i wykształceniem do tego pomoc w domu to wszystko było za dużo.

Myślałam że wszystko się zmieni w momencie jak poznałam mojego ex partnera że wesprze mnie chociaż psychicznie w tym wszystkim ale on sam chciał pomocy ode mnie. Byłam pewna że jeśli mu pomogę on odwdzięczy się tym samym, jednak kiedy wyszedł na prostą. Nasze drogi sięrozeszły a ja usłyszałam ze wszystko jest na moje nazwisko więc moge sobie płacić.

Po tym zostałam już całkowicie sama z powiększonym zadłużeniem o parabanki.

Nie wytrzymywałam już nerwowo zaczęłam chudnąc, przestałam spać w nocy, stałam się nie do życia. Próbowałam się nie poddawać dalej zaczęłam brać leki na stres i sen jednak nie przynosiły rezultatu. A dół z dnia na dzień się powiększał.

Wówczas w 2021r na internecie znalazłam kancelarie Bona Artis.

Skontaktowałam się z panią Mecenas Magdaleną Matysiak- Feluś. Dzięki wiedzy i doświadczeniu Pani Mecenas znalazłam światełko w tunelu.

Pani Mecenas zaproponowała przeprowadzenie upadłości gdzie bardzo solidnie mi wytłumaczyła na czym to będzie polegać , bez wahania zgodziłam się gdyż byłam bardzo już zmęczona cała ta sytuacją.

Kancelaria wraz z Panią mecenas oraz współpracownikami otoczyła mnie opieką, zawsze służyła radą, oraz kompletnie i wyczerpująco odpowiadała na każde moje pytania. Dzięki czemu od dłuższego czasu poraz pierwszy zaczęłam czuć się bezpiecznie ze nie jestem w tym wszystkim sama.

Odkąd zaczął się proces, przestałam odbierąc tel oraz korespondencje od wierzycieli, gdyż wszytko to przejmuje syndyk i w moim imieniu kontaktował się z wierzycielami, to zaoszczędziło mi więcej stresu.

Dzięki pomocy i radom Pani Mecenas podjęłam leczenie u specjalisty którego do tego czasu unikałam gdyż myślałam ze sama sobie z tym poradzę, jednak mój stan jest tak głęboki że bez konsultacji z psychologiem i mitingów nie dałabym rade dalej egzystować.
Przez cały okres procesu mam także ogromne wsparcie ze strony kancelarii. Dzięki nim udaje mi się przetrwać ten bardzo trudny okres w moim życiu.

Jestem niezmiernie wdzięczna za okazałą pomoc i wsparcie jakie otrzymałam. Niemożliwe stało się możliwe dzięki nim.

Dziękuje


Beata N. [3 października 2022]

Radziłam sobie ze zmiennym szczęściem w różnych okresach mojego życia. Jednak gdy w 2018 r. straciłam pracę, a moje zadłużenie wynosiło 80 tys. zł. mój stan zdrowia zdecydowanie się pogorszył i nie miałam pomysłu na to jak dalej żyć. Z dnia na dzień poziom lęku o przyszłość rósł.
Po kilku dniach od otrzymania informacji o zwolnieniu z pracy miałam wizytę u psychiatry. Mój nastrój był bardzo zły, pojawiły się myśli samobójcze. Lekarz skierował mnie na L-4, potem byłam na zasiłku rehabilitacyjnym, a w końcu w 2019, w wyniku stale pogarszającego się stanu zdrowia ZUS przyznał mi rentę w wysokości 1300 zł. Koszty utrzymania i leki pochłaniają większą część świadczenia rentowego.

Pochodzę z rodziny alkoholowej, co znacznie wpłynęło na stan mojego zdrowia psychicznego, umiejętności interpersonalne i społeczne. Traumy z dzieciństwa, nieudane małżeństwo, i wyniszczający związek z nieodpowiednim partnerem, brak wsparcia ze strony siostry (jedynej żyjącej krewnej) przyczyniły się do tego, że znalazłam się w beznadziejnym położeniu. Ponadto choruję na CHAD (chorobę afektywną dwubiegunową), która znacznie utrudnia mi funkcjonowanie.

O chorobie wie moja siostra, moi przyjaciele i znajomi. Ale tylko na przyjaciół i znajomych mogę liczyć. Siostra zdaje się nie przyjmować do wiadomości faktu, że jestem chora. Dlatego też ani mnie nie wspiera, ani nawet nie próbuje zrozumieć. Nigdy też nie pomagała mi w trudnych momentach życia. Właściwie mogę powiedzieć, że od rozwodu całe życie radzę sobie sama. Mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu i wszystkie płatności są na mojej głowie.

Z uwagi na moją chorobę nie potrafiłam właściwie ocenić niektórych trudnych sytuacji, które się w moim życiu wydarzyły. Miałam kilka okresów pracy „na czarno”, kilka razy zatrudniona byłam na 1/4 etatu, czasami przebywałam na bezrobociu. To owocowało wzrostem zadłużeń, które zaciągnęłam w kilku bankach. Karta debetowa, zakup na raty, pożyczka.

Gdy po dłuższym bezrobociu dzięki zatrudnieniu na pełny etat uzyskałam zdolność kredytową to skonsolidowałam wszystkie kredyty po to by móc spłacać mniejsze raty. Nie radziłam sobie z ogarnięciem wszystkich zaległych zobowiązań. Na konsolidacje zdecydowałam się dwukrotnie. Nie myślałam wtedy, że takie rozwiązanie wiąże się z wydłużeniem okresu spłaty i zwiększa całość kwoty zobowiązania. Byłam zdolna myśleć tylko o sytuacji bieżącej. Za ten sposób myślenia w dużej mierze odpowiedzialna była faza maniakalna. Jedna z dwóch faz mojej choroby. Choroba dwubiegunowa, dawniej nazywana depresją maniakalną, jest to stan zdrowia psychicznego, który powoduje skrajne wahania nastroju, w tym emocjonalne wzloty (mania lub hipomania) i upadki (depresja). W depresji występuje znaczący spadek nastroju, brak wiary w siebie, nawracające lęki, niezdolność do wykonywania najprostszych czynności, w skrajnych przypadkach nawet mycia się czy wstania rano z łóżka. W manii natomiast nie znamy strachu, bo jesteśmy niezniszczalni, karty kredytowe pękają od poprzedzonych potężnymi cyframi zer, możemy pozwolić sobie na wszystko i robimy to bez cienia obawy i wyrzutów sumienia. A potem nagle sceneria zmienia się i ogarnia nas nieopisany lęk.

Tak właśnie funkcjonowałam przez większość mojego dorosłego życia. Ze skrajności w skrajność. Efektem była sytuacja, w której znalazłam się w 2019 roku.

Mimo lęku i depresyjnych myśli chciałam zmierzyć się z moimi długami. Szukałam rozwiązania i fachowej pomocy. Znalazłam ją w Kancelarii Bona Artis.

Decyzję o przeprowadzeniu upadłości konsumenckiej podjęłam po rozmowie z Panią Mecenas Magdaleną Matyasik – Feluś w czerwcu 2019 roku w siedzibie kancelarii przy ul. Batorego w Krakowie.

Dzięki wiedzy i doświadczeniu Pani Mecenas proces upadłościowy na jaki się zdecydowałam wydawał się nadzieją na lepsze jutro. Zarówno Pani Mecenas jak i każda z pracownic kancelarii zawsze kompetentnie i wyczerpująco odpowiadały na moje pytania, a ja dzięki temu poczułam się zaopiekowana i bezpieczna. Odkąd do sądu został złożony wniosek o oddłużenie mogłam przestać odbierać korespondencję od wierzycieli. Całą korespondencję przejmował syndyk i w moim imieniu kontaktowała się z wierzycielami. To zaoszczędziło mi stresów i było zbawienne dla mojego samopoczucia.

Dzięki wskazówkom Pani Mecenas skompletowałam całą dokumentację medyczną, która okazała się pomocna w tym, aby naświetlić sądowi moją sytuację zdrowotną i materialną.

Przez cały okres toczącego się procesu upadłości radziłam sobie dzięki wsparciu kancelarii Bona Artis. Udało mi się pomimo depresji przetrwać ten czas. Pani Mecenas od początku całego procesu upadłościowego wspierała mnie, okazywała współczucie i zrozumienie.

We wrześniu 2022 roku postępowanie upadłościowe w mojej sprawie zakończyło się postanowieniem Sądu Rejonowego o umorzeniu zobowiązań bez planu spłaty.

Zostały umorzone niezaspokojone zobowiązania, które powstały przed złożeniem wniosku upadłościowego czyli przed dniem 30 lipca 2019 r.

Nie ma takich słów, które pozwoliłyby mi wyrazić ogromną wdzięczność za uratowanie mojej godności, poczucia wartości i ochoty do dalszego życia.

Dziękuję.


Krzysztof H. [22 września 2022]

Bardzo chciałem podziękować Pani Mecenas Magdalenie Matyasik – Feluś i całemu zespołowi Kancelarii Bona Artis.

Bardzo polecam następnym Klientom usługi Kancelarii.

Pani Mecenas wyciągnęła mnie z olbrzymich kłopotów finansowych.

Dzięki ogłoszeniu Upadłości mogę wrócić do normalnego życia .

Spirala finansowa długów i zaległości wpędziła mnie w kłopoty ze zdrowiem też psychicznym.

Trafiłem na Kancelarię przez internet i po telefonie umówiłem się na spotkanie.

Na spotkaniu byłem miło zaskoczony, życzliwym przyjęciem, rzetelnym i profesjonalnym podejściem do problemu.

Pani Mecenas zajęła się moją sprawą i po kilku miesiącach Sąd ogłosił moją upadłość. A sytuacja moja była bardzo ciężka , zadłużenie w ZUS na 150 000 zł, długi u wierzycieli, trzech komorników , w sumie ok. 250 000 zł .

Rosnące odsetki i brak pracy to spowodowało pogorszenie stanu zdrowia – sytuacja beznadziejna.

Moje małżeństwo skończyło się rozwodem i rozpadem rodziny.

Pani Mecenas ułożyła plan działania, rozprawy odbyły się bez mojego udziału. Pełen profesjonalizm.

Od dnia dzisiejszego mogę planować moje dalsze życie.

Zadbać o zdrowie , poszukać pracy,

Jeszcze raz bardzo dziękuję i bardzo polecam wszystkim Klientom .


Irena K. [30 sierpnia 2022]

Dziękuję bardzo Pani Mecenas Magdalenie Matyasik – Feluś oraz całemu zespołowi Kancelarii Bona Artis za przeprowadzenie procedury upadłości konsumenckiej i umorzenie wierzytelności bez planu spłaty.
W bardzo wysokie zadłużenie ponad 200.000 zł popadłam z uwagi na alkoholizm byłego męża. Mam trzy córki i w domu zawsze brakowało pieniędzy na jedzenie, leki czy ubrania. Nie było pieniędzy na edukację i książki oraz przybory szkolne dziewczynek. Popadłam w spirale zadłużenia. Na początku były to kredyty w bankach, a potem chwilówki. Mieszkam w małej miejscowości i miałam problemy z pracą. Przez pewien okres dojeżdżałam codziennie do pracy do Warszawy wstając o 5 rano. Zarobki były niskie nie wystarczały na spłatę wierzycieli. Potem zaczęły się problemy zdrowotne uniemożlwiające pracę oraz nękanie firm windykacyjnych i niezliczone listy od komorników. Myślałam, że nie ma wyjścia z tej sytuacji. Dopiero ogłoszenie upadłości konsumenckiej dało mi szansę na lepsze jutro. Wsparcie i pomoc na każdym etapie postępowania przed Syndykiem i Sędzią pomogło zakończyć sprawę z sukcesem. Jestem bardzo wdzięczna całemu Zespołowi Kancelarii za szansę na nowe życie i bezpieczne jutro bez długów. Pani Mecenas Magdalena Matyasik prowadzi sprawy z pełnym profesjonalizmem na każdym etapie. Dziękuję za wszystko i polecam wszystkim zadłużonym, którzy chcą znowu normalnie żyć. Obecnie jestem bardzo chora, ale dzięki pomocy Pani Mecenas mogę skupić się na walce o zdrowie. Zawsze będę wdzięczna za otrzymaną pomoc i wsparcie.


Bolesław Ch. [26 lipca 2022]

Chciałem serdecznie podziękować Pani Mecenas Magdalenie Matyasik-Feluś i całemu zespołowi Kancelarii Bona Artis za rzetelne i sumienne prowadzenie mojej sprawy upadłościowej.

Po tym jak na rodzimym rynku pojawiła się bardzo duża konkurencja i moja firma zaczęła przynosić coraz niższe dochody ,by ją ratować popadłem w spirale zadłużenia. By spłacić jeden kredyt , brałem kolejny mając nadzieję że teraz już wyjdę na prostą. Stało się zupełnie inaczej. Zadłużenie rosło, firma upadała coraz bardziej, a ja nie miałem z czego spłacać kredytów. Doszło do takiej sytuacji , że pieniądze które miałem w portfelu nie wiedziałem czy przeznaczyć na jedzenie , czy dzieciom na autobus do szkoły. Dodatkowo komornicy zaczęli mnie nękać nieustającymi telefonami i przychodzić do mnie do domu i zastraszać moją rodzinę. Byłem na granicy wyczerpania psychicznego. Nie spałem po nocach, miałem koszmary. Zacząłem mieć poważne problemy zdrowotne. Musiałem zamknąć firmę i zwolnić pracowników , z którymi współpracowałem przez długie lata. Zaczęło się sypać całe moje życie.

Wtedy postanowiłem szukać dla siebie ratunku . Przedstawiłem swoja sytuację w kilku Kancelariach, ale każda z nich uznała moją sprawę za beznadziejna i nie chciała się podjąć jej prowadzenia. Dopiero po wizycie w Kancelarii Bona Artis zobaczyłem światełko w tunelu. Pani Mecenas cierpliwie mnie wysłuchała i wlała we mnie nadzieję, której wtedy tak bardzo potrzebowałem. Ona jako jedyna podjęła się prowadzenia mojej sprawy. Profesjonalizm , wysokie kompetencje ,rzetelność , sumienność, wiedza , duże doświadczenie, ciepłe podejście do człowieka , życzliwość i wielkie zaangażowanie przez Panią Mecenas i jej współpracowników doprowadziły do tego ,że dzisiaj jestem wolnym człowiekiem. Pani Mecenas z pełnym sukcesem przeprowadziła mnie przez zawiłe meandry procesu upadłościowego.

W czerwcu 2022r. Sąd umorzył w postępowaniu upadłościowym moje zobowiązania bez ustalenia planu spłaty. Nie ciążą na mnie żadne zadłużenia. Znów chce mi się żyć . Żadne słowa nie wyrażą tego jak bardzo Pani Mecenas Magdalenie Matyasik-Feluś i całemu zespołowi Kancelarii Bona Artis jestem wdzięczny. Polecam z czystym sumieniem Kancelarię Bona Artis każdemu kto boryka się z podobnymi do moich problemami i innymi. Dla Kancelarii Bona Artis nie ma rzeczy niemożliwych. DZIĘKUJĘ


Alicja S. [18 lipca 2022]

Moja historia z kancelarią Bona Artis przy ul. Batorego w Krakowie zaczęła się od kontaktu telefonicznego i umówienia spotkania.

Akurat szukałam kancelarii prawnej gdyż rozwodziłam się i chciałam również uporządkować sprawy podziału majątku. Moja sprawa o podział majątku była bardzo trudna i zależało mi na dobrej obsłudze prawnej. Miałam naprawdę szczęście, że trafiłam na Panie mec. Magdalenę Matyasik Feluś, oraz mec. Gabrielę Kamińską. Bo przecież kancelarii prawnych w naszym mieście jest bardzo dużo.

Pani mec. M. Matyasik Feluś wytłumaczyła mi, na czym polega wspólny dorobek, jakie mam szanse, zaangażowała się w prowadzenie mojej sprawy, uspokajała mnie, gdyż ten czas był dla mnie bardzo stresujący i trudny.

Był moment, że chciałam wycofać pozew przeciwko byłemu mężowi, ale obie Panie bardzo gorąco i skutecznie odradzały mi to, utwierdzając mnie w przekonaniu, że mam duże szanse na pozytywne zakończenie naszego sporu.
Po dwóch i pół roku prowadzenia sprawy, rzeczywiście, zakończyła się dla mnie pozytywnie!

A jeżeli chodzi o finanse, to naprawdę nie było tzw. zdzierania z klienta, jakim byłam. Za rzetelną pracę uiściłam kwotę adekwatną do wkładu pracy, czasu i kompetencji p. mec. M Matyasik Feluś.

Nareszcie odetchnęłam z ulgą i długo będę pamiętać miłą współpracę z kancelarią.

Wszystkim, którzy szukają pomocy prawnej w sprawie podobnej do mojej i nie tylko, polecam Kancelarię Bona Artis przy ul. Batorego 19/lok. 3A, prowadzoną przez mec. Magdalenę Matyasik Feluś.


Radosław [15 lipca 2022]

Do kancelarii trafiłem ze sprawą o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i wiem, że był to dobry wybór. Wniosek do sądu z argumentami w mojej obronie został napisany szybko i fachowo, a na moje pytania wysyłane emailem dostawałem wyczerpującą odpowiedź już tego samego dnia. Dzięki kancelarii byłem przygotowany na rozprawę i wygrałem już po pierwszej wyznaczonej. Szczerze polecam współpracę.


Monika [23 czerwca 2022]

Po ogłoszeniu upadłości zmieniło się całe moje życie. Najważniejsze to odzyskałam pewność siebie i wiarę, że w końcu wszystko się ułoży. Oczywiście nie stało się to od razu i bez pomocy specjalistów, ale przestałam czuć się gorsza i pozwalać sobą pomiatać.

Na wniosek o ogłoszenie upadłości czekałam  3 miesiące. Dla jednych to krótko dla mnie to była wieczność. Po 5 latach byłam bardzo zmęczona psychicznie telefonami, listami od komorników, firm windykacyjnych. Bałam się każdego dnia. Wiedziałam, ze nie jestem wstanie spłacić zadłużenia, chodź bardzo chciałam. Tak bardzo chciałam aby ten koszmar się skończył. Czasami marzyłam, że zasypiam i już nigdy się nie budzę. I wtedy dostałam wiadomość na którą tak bardzo czekałam, orzeczenie o upadłości. Czytałam je chyba ze 100 razy. Raz płakałam raz się śmiałam. Radość jakiej nie jestem wstanie opisać.

Weszłam w 2 etap postępowania. Od tej pory Syndyk kontaktował się z wierzycielami. A ja odzyskałam spokój. Komornicy, firmy windykacyjne przestały mnie zastrasza, wydzwaniać. Zaczęłam uczyć się normalnie żyć po 5 latach, zaczęłam się znowu uśmiechać i chciałam walczyć o siebie. W trakcie 2 etapu straciłam pracę, z powodu likwidacji zakładu pracy. Znalazłam nowe zatrudnienie i niestety okazało się że jest to firma gdzie właściciel nie traktował dobrze pracowników. Zaczęłam po półtora miesiąca szukać pracy, gdzie bez ogłoszonej upadłości bym tego nie zrobiła. Poszłam na rozmowę z podniesiona głową i pewnością siebie. Dostałam pracę! Dało mi to dużo radości, bo nie musiałam już zgadzać się na złe traktowanie bo mam długi i gdzie znajdę zatrudnienie. Kto mi zaufa, bo przecież jestem ta gorsza, nieporadna życiowo, bo komornik się odezwie do pracodawcy, albo w pracy wyjdzie że mam problemy finansowe.

Teraz z perspektywy czasu, każdemu kto nie radzi sobie z długami mogę powiedzieć żeby nie zwlekał, tak jak ja ze złożeniem wniosku o upadłość. Nie bał się całego procesu i skorzystał z opieki profesjonalnej kancelarii, która uważam, że jest niezbędna w trakcie całego procesu. Daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy psychicznie człowiek jest zniszczony i nie ma siły na nic, bo całe życie mu się zawaliło. Ja osobiście skorzystałam z Kancelarii Bona Artis. I do końca życia będę wdzięczna Paniom Mecenas za nowe życie za opiekę i fachową pomoc. DZIĘKUJE.

Dla mnie Upadłość Konsumencka to drugie życie, druga szansa z której warto skorzystać.

Pozdrawiam, Monika


Monika [11 czerwca 2022]

Do Kancelarii zgłosiłam się przez polecenie. Już nie dawałam rady psychicznie z długami, telefonami i tym ze zostałam sama z problemem. Stałam się więźniem całej tej sytuacji. Przestałam już racjonalnie myśleć i miałam wrażenie że to koniec mojego życia. Zaczęłam bać się własnego cienia. A o to krótka moja historia: Pracując w dużej korporacji, pełniąc stanowisko dyrektorskie postanowiłam założyć własną firmę z mężem. Niestety mój mąż nie traktował mojej osoby poważnie. Uważał, że ja nic nie wiem. Dopóki miałam swój dochód to starałam się regulować wszystkie płatności na bieżąco, ale od kiedy zaczęłam pracować w mojej /naszej firmie, której byłam właścicielem ale w rzeczywistości zarządzał nią mój mąż. Nie miałam wpływu ani na wydatki ani na zyski. I tak staczałam się na dno, sprzedałam mieszkanie aby się ratować w związku z tym nie miałam gdzie mieszkać. Chwilę pomieszkiwałam u mojej teściowej, która miała problem z alkoholem co jeszcze bardziej ściągało mnie w dół. Dlatego większość czasu mieszkałam w firmie, w pokoju 2x2m bez wody. Myłam się w misce i spałam na 3 krzesłach a drzwi zasłaniałam starym ręcznikiem aby jakaś mysz nie weszła. Do tego doszło znęcanie się psychiczne mojego męża, wieczne awantury i wyzwiska. Miałam tylko jedno marzenie zasnąć i już nigdy się nie obudzić. Nie umiałam znaleźć w sobie siły aby się z tego się wyrwać. W końcu z pomocą mojej rodziny zaczęłam pomalutku wstawać na nogi. Zaczęłam szukać pracy. Bardzo się wstydziłam przyznać do swoich problemów na rozmowach rekrutacyjnych, a jak już się przyznawałam to nie chcieli mnie zatrudnić. Dużo osób nie rozumiało jak ja z takim doświadczeniem mogłam tak się stoczyć. W końcu znalazłam pracę jako pokojowa i wynajęłam małe mieszkanie co dało mi siłę do walki o lepsze jutro. Niestety przyszła pandemia i straciłam pracę w hotelu , strasznie bałam się ponownej bezdomności. Na szczęście udało mi się znaleźć pracę w drogerii, rozstałam się z moim mężem i starałam się poukładać życie na nowo. Mimo to stale się czegoś bałam, żyłam w permanentnym stresie, którego nie umiałam pokonać. Ja, stanowcza osoba nagle czułam że głupieję, że nie umiem rozwiązywać innych pozornie prostego problemu, ze zacinam się gdy mówię, a czasami ułożenie nawet prostego zdania sprawia mi trudność. Chciałam zliczyć długi i zacząć je spłacać ale firmy sprzedawały je sobie nawzajem, a ja już nie wiedziałam gdzie i ile ich mam. Do tego koszty windykacyjne oraz komornicze. Nie mając szans na lepszą pracę życia by mi nie starczyło na spłatę. Telefony z firm windykacyjnych i listy od komorników mnie paraliżowały. W pracy bałam się, że ktoś z współpracowników się dowie o mojej sytuacji i będzie się ze mnie śmiać, wytykać. Wiedziałam, że muszę coś zrobić a by odzyskać swoje, normalne życie, ale wciąż błądziłam. Wstydziłam się. Wtedy znajoma powiedziała, że mam się umówić w Kancelarii Bona Artis i muszę w końcu przestać się bać, zawalczyć o siebie bo mam dopiero 37 lat. I tak zrobiłam. Pamiętam, że poczułam wtedy ulgę, poczułam się zaopiekowana i wiedziałam, ze teraz robię najważniejszy krok w moim życiu. Panie Adwokat podczas spotkania dokładnie mi wytłumaczyły moją sytuacje i że najlepszym wyjściem będzie upadłość konsumencka. Pamiętam przepłakałam 2 dni jednak już nie ze względu na problem jaki mam, ale z powodu ze w końcu zobaczyłam światełko w tunelu, że będzie dobrze, ze trafiłam na Panie Adwokat, które naprawdę chcą mi pomóc, rozumieją mój problem. Dzisiaj jestem na 2 etapie postępowania i wiem ze gdybym wtedy nie poszła do kancelarii i nie poczuła że rozmawiam z osobami kompetentnymi, pełnymi empatii, którym mogę zaufać nie byłabym w tym miejscu. Przede mną jeszcze długa droga i rozwód, ale już dzisiaj bardzo dziękuje i jeszcze bardziej polecam Kancelarie Bona Artis, gdzie pracują doświadczeni profesjonaliści. Sama nigdy bym sobie nie poradziła, przede wszystkim psychicznie. Dlatego bardzo ważna jest pomoc profesjonalistów, którą znalazłam w kancelarii. Dziękuję, Monika


Beata Z. [22 maja 2022]

Moja historia zaczęła się jak wiele podobnych. Zaciągnęłam pożyczki w bankach,,,. Miałam dobrą pracę i nic nie zapowiadało zbliżających się kłopotów. A jednak,,, utrata pracy i problemy życiowe sprawiły, że moja zdolność płacenia rat była niemożliwa. Znalazłam w internecie adres Kancelarii Prawnej Bona Artis. Zadzwoniłam pod wskazany numer telefonu, powiedziałam o moich kłopotach i zaczęłam współpracę z Kancelarią. Znalazłam tam doskonałą pomoc. Złożyliśmy wniosek do sądu o upadłość konsumencką. Współpraca z Kancelarią przebiegała bez problemów. Zawsze miałam wsparcie od Pani Mecenas. Czułam się bezpiecznie, że moja sprawa jest w odpowiednich „ rękach”. Po jakimś czasie doszło do rozprawy ogłaszającej moją upadłość konsumencką. Kolejnym etapem było wysłanie wniosku o anulowanie spłat. Obecnie moja sprawa została zakończona pomyślnie. Sąd umorzył moje zobowiązania i mogę zacząć moje życie na nowo. Polecam Kancelarię Prawną Bona Artis. Pozwólcie by Waszą sprawą, podobną do mojej, zajęli się specjaliści, których w Kancelarii znajdziecie. Ja, ze swojej strony jeszcze raz dziękuję za pomoc Bona Artis Kancelarii Radcy Prawnego Magdaleny Matyasik- Feluś.


Andrzej Z. [4 maja 2022]

Kiedy ponad 2 lata temu trafiłem do kancelarii BonaArtis w zakładce zadowoleni klienci było niewiele wpisów. Dzisiaj jest co czytać. Pani Mecenas i Jej zespół przywrócił radość życia wielu wielu ludziom. To nie tylko osoby, których te sprawy dotyczyły, ale też ich rodziny i najbliżsi. Wszyscy oni są bardzo wdzięczni za przywrócenie sensu dalszej egzystencji, za nadzieję na lepsze jutro. Dobrze, że są tacy ludzie jak Pani Mecenas, którzy podejmują się prowadzenia tych trudnych spraw dotyczących upadłości. Podejmują się tego, żeby je wygrać, a nie tylko prowadzić. Pani Mecenas jest wspaniałym człowiekiem z wielką empatią. Kiedy na początku 2019 roku trafiłem do kancelarii BonaArtis po pierwszej rozmowie z Panią Mecenas Magdaleną Matyasik-Feluś strach zastąpił spokój. Wstąpiła we mnie nadzieja. Już przestałem się obawiać, że mojej sprawy nie da się wygrać. Chodziło przecież o prawie 600 tys. zł. Najpierw trzeba było zebrać dokumenty. Uzbierało się tego dwa duże kartony. To była korespondencja z bankami i parabankami. Potem pisma do sądu i pierwsza rozprawa. Sprawa była tak przygotowana, że na rozprawie Sąd zadał mi tylko parę pytań i po 15 minutach ogłosił wyrok oczywiście orzekając upadłość konsumencką. Zakończył się pierwszy etap. Banki nadal dopominały się o spłaty, ale całą korespondencję, w moim imieniu, prowadziła już kancelaria Bona Artis. Kontakt z syndykiem też był przez kancelarię. Ponownie wszystkie dokumenty trafiły do sądu i czekaliśmy na rozprawę zakończającą. Dzięki temu, że dokumenty były przygotowane bardzo rzetelnie, Sąd na posiedzeniu niejawnym orzekł o umorzeniu moich zobowiązań bez ustalenia planu spłaty. Posiedzenie Sądu odbyło się w połowie kwietnia, a dowiedziałem się o tym w połowie maja. Mogę zacząć na nowo żyć, oczywiście z dala od banków. Bardzo jestem wdzięczny całemu zespołowi kancelarii Bona Artis Pani Mecenas Magdaleny Matyasik-Feluś za pracę jaką włożyli w moją sprawę i za jakość tej pracy. Dziękuję w imieniu swoim i mojej rodziny.


Lidia [18 kwietnia 2022]

Pani mecenas Magdalena Matyasik-Felus -moj Anioł, mój Wybawca…….. DZIĘKUJĘ  Dziękuję Pani i wszystkim Pracownikom Kancelarii BONA ARTIS.Jestem dozgonnie wdzięczna za okazałe serce,zrozumienie i okazałą pomoc.Za pełen profesjonalizm i nadzieję na lepsze jutro…….Po śmierci mojej ukochanej Mamy myślałam,że mnie już nic gorszego w tym życiu nie może spotkać ….i jakże dalece się myliłam.W niedługim czasie okazało się,że mój Tato popadł w taka spiralę zadłużenia,że mój dom rodzinny i cały majątek przejeli komornicy .Świat po raz drugi zawalił mi się na głowę a perspektywa bycia bezdomnymi(wraz z siostrą i ojcem)spowodowała że wszystkie swoje oszczędności musiałam poświęcić na spłate chociażby niewielkiej części zadłużenia…….by móc uratować dom,ale to była kropla w morzu,bo komornicy,banki,windykatorzy nie odpuszczali nawet po śmierci Taty, który nie wytrzymał piętrzących się problemów związanych z całą sytuacją i po trzech udarach i kilku mikroudarach zmarł…….zostawiając nas z wszystkimi długami.W międzyczasie tak los pokierował moim życiem osobistym ,że zostałam matka samotnie wychowującą dziecko,bez dachu nad głową i bez pomocy z jakiejkolwiek strony.Musialam wynająć mieszkanie,zapewnić dziecku wszystko co potrzebne, być Rodzicem i jednocześnie wrócić do pracy… zaczęły się problemy finansowe,bytowe a żyć trzeba było i spłacać długi Ojca . Wzięłam więc pożyczkę, którą potem potem skonsolidowalam,żeby było lżej…..ale to tylko złudzenie,bo było co raz to gorzej,trudniej ,musiałam szukać dodatkowych prac i zajęć,żeby mieć z czego spłacać wysokie raty kredytu…..aż przyszedł covid19 i wszystko się załamało,nie pracowałam przez dłuższy czas,a raty kredytu nie malały .Zaczął się koszmar,nie miałam na rachunki,na życie,zalegalam z opłatami rat kredytu,nie milkły tez telefony od banków, komorników ,upomnienia, monity.Nie wiedziałam co robić ,?Popadłam w depresję, życiowy marazm……wydawalo mi się, że zostałam bez wyjścia z tej sytuacjii i te długi zabiorę ze sobą do grobu albo przejdą na moich najbliższych,czego najbardziej chciałam uniknąć,doswiadczona już długami mojego Ojca .Zaczęłam zatem szukać pomocy u różnych adwokatów,z polecenia, ale niestety,niewiele pomogli ,prócz ogólnych informacji dotyczących mojej sytuacji Byłam załamana ale szukałam nadal w internecie aż w końcu natrafiłam na blog Kancelarii Prawnej Bona Artis..czytajac już wiedziałam -intuicyjnie-ze to jest to!!!!! coś mnie tam gnało, podświadomie czułam że trafiłam w baaaardzo dobre ręce,że jak tam pójdę,to na pewno uzyskam pomoc .Nie zawiodłam się !!!!na pierwszym spotkaniu czułam że otoczył mnie swoimi skrzydłami ANIOŁ-p.Mec.Magdalena Matyasik-Felus konkretna profesjonalna,rzeczowa,spokojna ,z ogromną wiedzą i doświadczeniem Osoba,Radca Prawny-uspokajająca i dająca nadzieję i wiarę ,że wszystko będzie dobrze, a Ona zrobi WSZYSTKO,by mi pomóc,bym,mogla spokojnie zasypiać i budzić się każdego ranka z nadzieja w sercu ,że można pięknie żyć.Z końcem lutego Sąd ogłosił moją upadłość konsumencką.Jestem najszczęśliwszą osoba na świecie,choć wiem,że to dopiero początek drogi,że czeka mnie , byc może , jeszcze długa walka …….ale mam przecież swojego Anioła w postaci P.Mecenas i wierzę Jej i Wszystkim Współpracownikom że mnie nie opuszcza……. DZIĘKUJĘ  z całego serca DZIĘKUJĘ za okazałe SERCE .Niech WAS Opatrzność chroni i prowadzi.


Adam [2 kwietnia 2022]

Szukałem pomocy w wielu kancelariach, jednak dopier p. Magdalena i p. Gabriela potrafiły mi pomóc, profesjonalizm, sumienność, rzetelność. Polecam.


Anna F. [28 marca 2022]

W moim życiu jest wiele dat które zapamiętam: data ślubu, narodzin dzieci i 18 stycznia 2021- dzień w którym otrzymałam od pani mecenas Magdaleny Matyasik- Feluś wiadomość, że mam prawomocny wyrok sądu. Wyrok sądu dzięki któremu będę mogła zacząć nowe życie. Jest też jedna data o której chcę zapomnieć, a od której wszystko się zaczęło się w marcu 2013 kiedy jeden podpis sprawił, że stałam się właścicielką kilkumilionowego długu. Poręczyłam weksel który według zapewnień miał być wypisany na kwotę 20000 tysięcy. Stało się zupełnie inaczej i kwota jaką się na nim pojawiła stała się moim największym koszmarem. Zaczęła się moja walka, chodzenie od adwokata do adwokata. Nie mogłam zrozumieć jak ktoś mógł tak łatwo zniszczyć moje życie. Wyszedł nakaz zapłaty. Nastąpiło zajęcie konta przez komornika. Nie wiedziałam gdzie szukać pomocy. Nikt nie dał mi nawet szansy na obronę, nikt nie wysłuchał. Sprawę zawieszono a ja zostałam z galopującym zadłużeniem i komornikiem. Niewielkie dochody młodej rodziny z dwójką malutkich dzieci nie wystarczały na pokrycie kosztów kancelarii adwokackich, a co dopiero mówić o długu który każdego dnia się powiększał. Stres, lęki o to jak będzie wyglądać nasze życie był nie do zniesienia. Mimo pomocy rodziny coraz bardziej się załamywaliśmy. W 2017 roku trafiłam do kancelarii Bona Artis gdzie usłyszałam o możliwości zawalczenia o upadłość konsumencką. Od początku wiedziałam, że sprawa nie będzie łatwa i tak też było. Gdy sąd przyznał mi upadłość zaczęły się odwołania, zaskarżenia ze strony przeciwnika. Pani mecenas na każdym spotkaniu cierpliwie uspakajała moje lęki, pomagała zrozumieć co się dzieje i jak będziemy dalej walczyć. Mimo licznych przeciwności nie pozwoliła nam się poddać i dała nam wiarę i siłę do walki. Wiedza i doświadczenie pani mecenas sprawiły że po ośmiu latach koszmaru mam umożone moje zobowiązanie bez ustalenia planu spłaty. Zaczynam nowe życie w którym czeka mnie wiele pracy aby odbudować swoje zdrowie psychiczne i zaufanie do ludzi. Pani mecenas Magdalena Matyasik-Feluś to był nasz anioł pod którego skrzydłami doczekałam się cudu.


Jola Z. [18 marca 2022]

“Jestem, razem z moimi dziećmi, bardzo wdzięczna Pani Mecenas i Jej zespołowi za pracę jaką włożyli w proces upadłościowy mojego męża. Ciepło i otucha jakimi nas obdarzyli bardzo nam pomogły przeżyć te ciężkie chwile w miarę spokojnie. Widząc, z jakim zaangażowaniem Pani Mecenas prowadzi tę sprawę wierzyliśmy w pozytywne zakończenie. Jest już dobrze. Żaden komornik już nas nie nachodzi, nie przychodzą już listy z firm windykacyjnych. Nikt już się nie tłucze do drzwi. Tak się stało, ponieważ Sąd po przedstawieniu sprawy przez Panią Mecenas Magdalenę Matyasik-Feluś nie miał żadnych wątpliwości, żeby ogłosić upadłość konsumencką mojego męża. Jesteśmy bardzo wdzięczne. Dziękujemy.


Beata [5 marca 2022]

W moim domu zawsze było biednie.Ojciec nadużywał alkoholu, pracowała tylko mama.Zaraz po skończeniu szkoły zaczęłam pracować żeby w domu było lepiej. Po pewnym czasie wyszłam za mąż i urodziłam pierwsze dziecko.Nie pracowałam gdyż mąż twierdził że on będzie tylko pracował.Czasem zdarzało mu się wypić alkohol.Gdy urodziłam drugie dziecko, zdarzało mu się to częściej. Z każdym rokiem było coraz gorzej. Dzieci poszły do szkoły nie było za co kupić potrzebnych rzeczy. Zaczęłam szukać pracy. Gdy znalazłam pracę nic się nie zmieniło. Coraz częściej pił,nie pracował nie wracał do domu,strasznie się awanturował.Po urodzeniu trzeciego dziecka,zostawił nas.Nie interesował się dziećmi, nie płacił alimentów. Po urlopie macierzyńskim wróciłam do pracy. Jednak z jednej pensji nie byłam w stanie opłacić rachunki, kupić potrzebnych rzeczy. I tak wzięłam pożyczkę. Przez pewien czas było dobrze.Jak znowu brakowało pieniędzy, wzięłam kolejną i kolejne. I tak wpadłam w spiralę zadłużenia. Zaczął się koszmar,telefony ,sms, komornicy.Gdy już straciłam nadzieję że uda mi się wyjść z tego,znalazłam w internacie Kancelarię Bona Artis.Wysłałam maila, Pani oddzwoniła i wytłumaczyła na czym polega upadłość konsumencka.Zdecydowałam się. Gdy byłam w kancelarii Pani mecenas i cały zespół przyjął mnie z taką serdecznością i zrozumieniem. Gdy przedyskutowałyśmy moją sytuację, Pani mecenas napisała wniosek o upadłość. Zrobiła to w tak profesjonalny sposób, sąd ogłosił moją upadłość. Skończyły się telefony,sms, komornicy zamknęli egzekucje. Jestem teraz na etapie tworzenia planu spłaty. Jestem bardzo wdzięczna za pomoc Pani mecenas i całego zespołu kancelarii. Profesjonalizm,życzliwość i wsparcie podczas postępowania jest ogromny.


Jarosław J. [17 luty 2022]

Moja historia jest podobna do historii wielu z Was: Przez kilka lat prowadziłem firmę. Z biegiem czasu firma przynosiła coraz mniejsze zyski, pojawiało się coraz więcej problemów. Na rynku duża konkurencja, coraz trudniej znaleźć Pracowników, a jak już znajdziesz odpowiednie osoby to chcą coraz więcej zarabiać. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że koszta są coraz większe i firma musi się rozwijać, potrzebne są inwestycje. Niestety to wszystko nie wypala. Zaczynają się problemy, z każdym miesiącem coraz większe. Pracuje po 16 godzin, zyski są coraz niższe. Mam pełno zobowiązań które trzeba regulować, opłaty rosną, zaciągam kolejne kredyt, kolejną pożyczkę. Zdolność kredytowa w banku się kończy, więc zaczynają się pożyczki w parabankach-przecież muszę utrzymywać płynność finansową , nawet jeśli to już tylko iluzja. Pojawiają się nie przespane noce, myślę godzinami co będzie jutro, co zapłacić w pierwszej kolejności, czy zdążę zdobyć środki zanim odłączą mi prąd, czy zapłacę wynagrodzenia w terminie, czy wystarczy na zakup towaru. Nie myślę tylko o tym, że to wszystko już straciło sens, bo zobowiązań jest już tak dużo. Niestety gdzieś tam z tyłu głowy cały czas jest nadzieja i myślisz że wszystko się ułoży. Nagle, przychodzi pandemia, nagle też zdaję sobie sprawę, że nie ma już nadziei, jeszcze szybciej, że portfel jest już pusty i będzie pusty. Ze nie wystarczy już pieniędzy kompletnie na nic. Z tym wszystkim zostaje sam, w takich sytuacjach człowiek zawsze zostaje sam. Wiem, że jeżeli nie znajdę odpowiedniej pomocy, już nigdy w życiu nie stanę na nogi. Kontaktuje się z jedną kancelarią-nie są zainteresowani aby mi pomóc. Później się z następną, udaje mi się spotkać z Prawnikiem, a po spotkaniu czuje się jeszcze bardziej zdołowany i bezsilny. W końcu, dzięki koleżance udało mi się trafić do Kancelarii Bona Artis. Pani Magdalena poświęciła mi swój prywatny czas i spotkała się ze mną od razu jak mnie tylko poznała. Spotkanie przebiegło bardzo merytorycznie :wytłumaczyła mi na czym polega upadłość konsumencka, jakie są etapy, udzieliła wszystkich niezbędnych informacji, a przede wszystkim okazała zrozumienie i wykazała się olbrzymią wiedzą i praktyką w zakresie upadłości. Już od tego momentu wiedziałem, że trafiłem na odpowiedną osobę. Następne spotkania jeszcze bardziej mnie utwierdziły w tym przekonaniu, krok po kroku przechodzimy przez następne etapy. W sytuacjach kiedy mam wątpliwości Pani Mecenas mi wszystko tłumaczy, kiedy nie mam już siły mobilizuje do działania, jeśli nie wiem co zrobić-pomaga, a najważniejsze, że można na Nią zawsze liczyć. Moja sytuacja była bardzo skomplikowana, przez zobowiązania, kredyty, rachunki nie mogłem sie pozbierać, straciłem całkowicie kontrolę nad wszystkim. Działalność gospodarcza zniszczyła mi życie, a oprócz spraw związanych z upadłością pojawiło się dużo spraw pobocznych w których zarówno Pani Mecenas jak również pozostali Prawnicy kancelarii pomagają mi cały czas, za co z całego serca dziękuje.


Maria J. [5 luty 2022]

Na takie sytuacje nie da się zawczasu przygotować. Z dnia na dzień moje życie się zmieniło było pewne obaw i bezradnośći.Nagle zmarł mój mąż ,za kilka miesięcy ja się poważnie rozchorowalam. Bylam w szpitalu i przeszłam operacje serca. Skonczyły się wszystkie oszczędności .A w banku miałam kredyty do spłacenia. Dowiedzialam się o Kancelarii prawnej ,,Bona Artis”radcy prawnego Magdaleny Matysik-Felus. Umowilam się na spotkanie i przedstawiłam moją sytuację życiową. Już wtedy uzyskałam fachową informację i słowa , które podniosły mnie na duchu. Praca Pani radcy Magdaleny Feluś przyniosła duże zmiany.Wszystko jest na dobrej drodze i dobiega końca. Z całego serca polecam.


Jakub M. [23 stycznia 2022]

Mój problem rozpoczął się kilka lat temu. Podczas wyjazdu zagranicznego do pracy, popadłem w nałóg alkoholowy. Sytuacja z dnia na dzień się pogłębiała, po przyjeździe do Polski było coraz gorzej. Podejmowałem próby wyjścia z tej sytuacji poprzez podjęcie terapii przeciwalkoholowej w ośrodku a w późniejszym okresie również wszycie esperalu. W okresie kiedy byłem odstawiony od alkoholu ujawnił się jeszcze jeden nałóg, był to hazard. W początkowym okresie grałem w punktach gier hazardowych. Zaczęło powoli brakować pieniędzy i wpadłem na sposób brania kredytów bankowych. Zacząłem grać na stronach internetowych. Niestety więcej przegrywałem niż wygrywałem i szybko straciłem płynność finansową. Ponieważ nie mogłem już brać kredytów z oficjalnych znanych banków zaciągałem pożyczki w parabankach- najpierw w jednym, potem w kolejnych. Pieniądze można było dostać praktycznie od razu Obstawiałem coraz większe sumy, czułem się jak nakręcony, hazard opanował całe moje życie. Jeszcze większy problem zaczął się wtedy, kiedy bank oraz parabanki zaczęły upominać się o swoje pieniądze. W tym czasie wszywka przestała działać i powróciłem do picia myśląc, że jest to dla mnie jakieś zagłuszenie mojego problemu. Jakby tego było mało zostałem zwolniony z pracy, alkohol chwilowo pomagał mi zagłuszyć problem (tak mi się przynajmniej błędnie wydawało). Albo piłem albo grałem, próbowałem choć trochę spłacić kredyty lecz co chwilę dostawałem nakaz zapłaty od firm windykacyjnych, którym parabanki przekazywały moje długi. Nie nadążałem za wszystkim, żyłem jak w matni, miałem lęki, stany depresyjne, nie mogłem sobie ze wszystkim poradzić, nie widziałem sensu życia mimo olbrzymiego wsparcia ze strony mojej rodziny i dziewczyny. Szukałem pomocy także w poradni psychologicznej. Lecz pętla się zaciskała i długów dalej przybywało. Doszło do takiego paradoksu, że już nawet nie wiedziałem komu ile mam oddać, ponieważ parabanki przekazywały moje długi innym firmom. Szukając pomocy także przez Internet trafiłem na adres Kancelarii Prawnej Bona Artis, przeczytałem w czym Kancelaria się specjalizuje i postanowiłem zapytać czy jest jakaś nadzieja na wyjście z tej sytuacji. Szczerze mówiąc nie wierzyłem, że ktokolwiek jest w stanie mi pomóc. Po pierwszej wizycie Pani mecenas Magdalena Matyasik- Feluś w bardzo profesjonalny sposób uświadomiła mi w jak trudnym jestem położeniu ale też wyjaśniła, że moje problemy da się rozwiązać a moje życie nie musi być koszmarem, że nie muszę wpadać w panikę kiedy zadzwoni telefon, że moje życie wróci do normalności. W chwili kiedy decydowałem się złożyć wniosek o upadłość konsumencką wstąpił we mnie nowy duch, chęć do życia i wielka nadzieja. Postanowiłem podjąć walkę o swoje życie, podjąłem leczenie przeciwalkoholowe, walczę z hazardem. Dzięki pomocy Kancelarii Bona Artis w bardzo krótkim okresie dostałem informację z Sądu o wszczęciu procesu oddłużania. Jestem już w drugim jego etapie z nowymi siłami do dalszej walki. Już dostrzegłem to iż dłużnicy przestali mnie odwiedzać i zamęczać telefonami oraz listami. Mam motywację na pozytywne zmiany w moim życiu. Kontakt z Kancelarią Bona Artis oraz Panią Mecenas Magdaleną Matyasik- Feluś okazał się dla mnie zbawienny. Bardzo dziękuję i polecam wszystkim, którzy stracili wiarę na rozwiązanie swoich problemów. Kuba


Krystyna K. [11 stycznia 2022]

Potrzebowałam konkretnej pomocy, aby wyjść z trudnej, koszmarnej sytuacji, w której się znalazłam. Życie przynosiło mi tylko nowe kłopoty i problemy. Narastający strach i nieustający stres powodował, że stan zdrowotny i finansowy pogarszał się wszystko to doprowadzało, że nie potrafiłam racjonalnie myśleć i nad wszystkim zapanować. W chwili totalnego załamania postanowiłam szukać pomocy w Internecie i tu natrafiłam na Kancelarię Bona-Artis przeczytałam opinie ludzi borykających się z podobnymi problemami życiowymi. Zdecydowałam skontaktować się z Panią Mecenas Magdaleną Matyasik-Feluś w której zobaczyłam jedyną deskę ratunku. Na spotkanie nie odważyłam się iść sama poprosiłam syna, żeby mi towarzyszył. Potrzebowałam wsparcia, gdyż mój stan psychiczny i obawa był ogromny. Bałam się, że nie potrafię przedstawić logicznie sytuacji w jakiej się znalazłam i nad którą straciłam całkowitą kontrolę. Pani Mecenas przyjęła mnie bardzo przyjaźnie, z wielkim sercem co spowodowało, że zaufałam i poczułam, że mogę coś jeszcze zrobić, że jest światło w tunelu i mogę dalej żyć bez paraliżującego lęku. Moje dramatyczne dni zaczęły się, kiedy po krótkiej niespodziewanej chorobie /nowotwór /zmarł mąż, zostałam sama z dwójką małych dzieci, przy czym jedno niepełnosprawne. Po śmierci męża musiałam sama radzić sobie z problemami. Lawina nieszczęść i narastających się problemów finansowych ataki komorników, wierzycieli spowodowała u mnie ogromny stres. Dodatkowo ilość chorób, których doświadczyłam w swoim życiu sprawiła, że stałam się przygnębiona, nieszczęśliwa oraz wyniszczona pod względem psychicznym. Chciałabym osobom potrzebującym pomocy przekazać, aby nie zamykali się ze swoimi problemami tak jak ja zwlekałam, bo są tacy ludzie jak Pani Mecenas i cały zespół Kancelarii Bona-Artis, którym warto zaufać. Nadzieja, którą dała mi Pani Mecenas, jej podejście do człowieka, serdeczność dało mi siły do walki.Wiem, że mogę zacząć normalnie żyć, bez lęków, że kolejni komornicy i Firmy windykacyjne będą mnie nękać. Szczęśliwie zakończyliśmy I etap postępowania upadłościowego. Bardzo polecam Kancelarię Bona Artis sprawy powierzone prowadzą bardzo rzeczowo i z wielkim zaangażowaniem, wiedza, doświadczenie i wysokie kompetencje Pracowników kancelarii oraz życzliwość i delikatność w stosunku do klienta sprawiły, że jestem im ogromnie wdzięczna. Pani Magdalena Matyasik-Feluś jest osobą godną zaufania w sposób rzetelny i fachowo prowadzi moją sprawę, z pełną odpowiedzialnością i starannością. Osobą borykającym się z podobnymi problemami polecam zagłębić się w lekturę bloga, który jest bardzo rzeczowo i profesjonalnie prowadzony z częstymi aktualizacjami. Dzięki czemu nabiorą odwagi i podejmą konkretną decyzję nawiązując kontakt z Kancelarią, aby wyjść z trudnej sytuacji życiowej. Z całego serca dziękuję za skuteczną dotychczasową pomoc i pełna nadziei czekam na dalszą współpracę i pozytywne zakończenie mojej sprawy.


Bożena M.

Kancelarię wybrałam w ciemno. Dzisiaj nie żałuję. Szukałam przez pewien czas do kogo udać się po pomoc w sytuacji, w której się znalazłam. Strach, który mnie paraliżował utrudniał mi racjonalne działanie i myślenie. Jednak jakaś siła zdecydowała, że poszłam do kancelarii, aby zorientować się co robić. Pani Mecenas potraktowała mnie bardzo przyjaźnie, z wielkim sercem i wsparciem. Zaufałam jej i nie zawiodłam się. Wreszcie poczułam, że mogę coś jeszcze zrobić, aby dalej żyć bez paraliżującego lęku. Moje dramatyczne dni zaczęły się 15 lat temu. Byłam samotną matką z dwójką małych dzieci. Mąż nas zostawił, nie interesując się naszą sytuacją materialną , bez alimentów, bez wsparcia musiałam sama zajmować się dziećmi, jednocześnie pracując na utrzymanie ich. Było ciężko, ale to był przedsionek dramatów jakie mogą człowieka spotkać w życiu. Pewnego dnia przekazano mi, że moje ukochane dziesięcioletnie dziecko ma chorobę nowotworową. Świat się jeszcze nie zawalił, ponieważ zaangażowałam wszelkie swoje siły do walki, aby wrócił do zdrowia. Pełna nadziei. Niestety 26 maja w dzień matki moje dziecko odeszło. To już był dla mnie początek końca świata. Wszystko runęło. Rozpacz, której nie da się opisać, brak sił do walki a w domu drugie młodsze dziecko i żadnej pomocy. Po dłuższym czasie drugi syn upomniał się, że ON żyje i mnie potrzebuje. Dotarło do mnie, że życie toczy się dalej. To był pierwszy krok w przepaść, nie zdawałam sobie z tego sprawy. Bo czas choroby, śmierci, żałoby to był czas zadłużania się. Koszty leczenia, prywatne wizyty lekarskie, badania, leki, koszty opieki nad drugim dzieckiem – to było pożyczanie pieniędzy . Najważniejsze wtedy było ratować moje dzieci. Dopadła mnie depresja, ale jeszcze miałam odrobinę sił do podniesienia się. Przyszedł czas na spłacanie zadłużenia. Pożyczka w Banku, potem kolejna, żeby spłacić karty kredytowe i tak się zaczęło zataczać się kółko zadłużenia. Wierzyłam, że wyleczę depresje, że stanę na nogi i poradzę sobie. Przez pewien czas się udawało, ale niestety jednak wpadłam w pętle zadłużenia, nie dałam rady. Zaczęły się tragiczne dni, windykatorzy, tysiące pism, tysiące telefonów o różnych porach dnia. Długi sprzedawane z firmy do firmy. Zgubiłam się, już nie wiedziałam ile jest zadłużenia i komu jestem winna. Potrafią człowieka zgnębić i uczynić z niego wraka. Wyczuwali mój stan psychiczny więc pozwalali sobie na coraz więcej i ostrzej. Nie mogłam lub nie umiałam znalezć pomocy ?. Czułam, że wpadam w ogromny dół. Przestałam wychodzić z domu, bałam się każdego pukania do drzwi, strach paraliżował mnie, gdy dzwonił telefon. Koszmar. Traktowano mnie jak wielkiego przestępcę. Często myślałam, żeby umrzeć. Chciałam w ten sposób uwolnić się od koszmaru. Na początku tego roku wpadła mi w ręce ulotka Kancelarii Bona Artis. Pokonałam strach, wstyd, że jestem przestępcą i poszłam. Pani Mecenas okazała się życzliwą i profesjonalną osobą. Dała mi nadzieję, że mogę żyć bez strachu i ogromnej presji. Zobaczyłam światełko w tunelu. Zdecydowałam się. Odbyła się sprawa . Sąd ogłosił upadłość. Teraz czekam na kolejne etapy upadłości. Chociaż dalej towarzyszy mi lęk, jednak mam nadzieję, że zacznę normalnie żyć, minie depresja, strach paraliżujący. Wyjdę z domu do ludzi. Polecam Kancelarię Bona Artis i cały zespół pełen serdeczności i profesjonalizmu. Warto walczyć o spokojne jutro. Samemu się nie poradzi bo to trudne sprawy a człowiek jest zaszczuty przez windykatorów, komorników. Jeżeli ktoś znalazł się w podobnej sytuacji to radzę skorzystać z takiej pomocy.


Magdalena W.

Konsultowałam sprawy związane m.in. z upadłością konsumencką. Pani Mecenas wyjaśniła mi całość zagadnienia, wyczerpująco odpowiadała na moje pytania. Jestem pod wrażeniem wiedzy i sposobu jej przekazywania przez Panią Mecenas. Obsługa w Kancelarii na najwyższym poziomie. Polecam z pełną odpowiedzialnością.


Michał W.

Mój dramat rozpoczął się kilka lat temu. Zostałem oszukany przez osobą, której ufałem, której chciałem pomóc. Najpierw była pierwsza pożyczka, potem kolejna, żeby spłacić poprzednia. I tak wpadłem w pętlę, z której nie potrafiłem wyjść. To był początek mojego horroru. Nękanie przez windykatorów, upokorzenia, zastraszania. Wizyty w zakładzie pracy, w domu rodzinnym. Coś okropnego. Każdy dzień to była walka o życie i o godność. Mój stan psychiczny bardzo się pogorszył. Nawet nie miałem siły wstawać rano, aby pójść do pracy. Pojawili się komornicy. Byłem wrakiem człowieka. Chciałem popełnić samobójstwo, aby uwolnić się od długów, od windykatorów. Jednak Ktoś miał inny plan wobec mnie. Pewnego dnia, w internecie, natrafiłem na Kancelarię Bona Artis. Czytałem opinie, które pojawiały się na stronie tej kancelarii. Widziałem w nich historię swojego życia. Marzyłem, aby być wolnym od tego koszmaru. Postanowiłem umówić się na wizytę u Pani Magdaleny Matysik-Feluś. Po pierwszym spotkaniu pojawiła się iskra nadziei. Pani Mecenas bardzo profesjonalnie wytłumaczyła mi co i jak. Obiecała, że mi pomoże. Jednak nadal nie wierzyłem, że może się udać. Obecnie jestem już po I etapie ogłoszenia upadłości. Nadzieja, którą dała mi Pani Mecenas, nie zagasła. Co więcej jej podejście do człowieka, serdeczność dało mi siły do walki. Wiem, że mogę zacząć normalnie żyć, bez lęków że kolejni windykatorzy będą mnie nękać. Mam siłę do walki, chcę żyć. Bardzo polecam Kancelarię Bona Artis. Do wszystkich, którzy mają problemy takie jak ja, a może i większe, chcę powiedzieć: walczcie. Nie poddawajcie się. Nie ma sytuacji bez wyjścia, bo życie naprawdę jest piękne. Jeżeli masz problemy, uważasz, że twoje życie nie ma sensu, nie chce ci się żyć. Windykatorzy, komornicy, pętla długu. Skontaktuj się z Kancelarią Bona Artis. Oni wam pomogą. Pokażą wam światło w tunelu. Dadzą wam nadzieje na lepsze jutro.


Beata

Moja sprawa o upadłość jest w fazie końcowej. Profesjonalizm i życzliwości z jakimi się spotkałam w Kancelarii daje poczucie bezpieczeństwa. Jestem bardzo zadowolona ze wsparcia na każdym etapie prowadzonej sprawy. Polecam!


Jolanta

Wraz z mężem trafiliśmy z kłopotami do kancelarii zupełnie bez znajomosci osiągnięć zespołu. Pani mecenas wykazała się stuprocentowym profesjonalizmem i zaangażowaniem w naszą sprawę . Serdecznie polecam ,z pewnością jest to kancelaria godna polecenia


Beata Z.

Polecam Kancelarię Bona Artis. Uważam, że pracujący tam prawnicy posiadają bogatą wiedzę i mają dużo doświadczenie ws prowadzenia spraw dotyczących upadłości konsumenckiej. Moja historia zaczęła się jak wiele do siebie podobnych spraw. Zaciągnęłam kilka pożyczek w bankach dla wielu celów. Miałam dobrą pracę i byłam wypłacalna. Kredyty spłacałam regularnie. Po kilku latach straciłam pracę. Powoli zaczęło mi brakować pieniędzy. Miałam też dużo kłopotów w moim życiu osobistym. Przestałam być wypłacalna. Moje życiu straciło sens,,, Skontaktowałam się z Kancelarią, która zajęła się poprowadzeniem mojej sprawy. Skrupulatność i kompetencja Pani Mecenas oraz duże zaangażowanie sprawiły, że obecnie jestem w stanie upadłości konsumenckiej i czekam na zakończenie procesu. Dziękuję


Sylwia G.

Z całego serca polecam kancelarię BONA ARTIS. Pełen profesjonalizm oraz zaangażowanie w powierzone sprawy klientów, świadczą o wielkim oddaniu dla dobra sprawy. Troska oraz zainteresowanie ze strony kancelarii. Mimo młodego wieku wpadłam w spiralę kredytów co stało się dla mnie sytuacją bez wyjścia. Z polecania wybrałam kancelarię Pani Magdaleny Matyasik- Feluś, i to była najlepsza decyzja. Dzięki kancelarii Bona Artis w końcu widzę wyjście z beznadziejnej sytuacji. Bardzo serdecznie polecam .


Rafał B.

Kancelaria BONA ARTIS sprawy powierzone prowadzi bardzo rzeczowo i z wielkim zaangażowaniem. Kancelaria specjalizuje się w sprawach upadłości konsumenckiej. Ogromna wiedza, doświadczenie i wysokie kompetencje Pracowników kancelarii oraz życzliwość i delikatność w stosunku do klienta sprawiły, że jestem im ogromnie wdzięczny,Szczerze polecam kancelarię Pani Magdaleny Matyasik-Feluś. Jest osobą godną zaufania. W sposób rzetelny i z klasą poprowadziła moją sprawę,Profesjonalna Kancelaria, którą szczerze polecam,Powierzone zadania były realizowane terminowo, profesjonalnie, z pełną odpowiedzialnością i starannością. W związku z tym rekomendujemy współpracę ze wskazaną Kancelarią.Skuteczni! W końcu mogę spać spokojnie bez obaw że komornik będzie mnie nachodził w domu Polecam z czystym sercem.


Anna

Z całego serca polecam kancelarie BONA ARTIS zespół Pani Magdaleny Felus -Matyasik poprowadził moja ciężka sytuację. Wpadłam w pętlę kredytów Bankowych i parabankowych (kredyt spłacał kredyt)sytuacja doprowadziła że straciłam sens i siły do życia .Depresja, nerwy,lek nie spuszczały mi snu z powiek . Koleżanka z pracy dała mi ulotkę kancelarii poszłam o poradę i to był bardzo dobry wybór. Kazdemu teraz polecam znajomemu Ta kancelarie bo zaufałam temu zespołowi prawników i moje życie nabrało radości i chęci mam dwoje dzieci które teraz mnie pytają ,,mamusiu jesteś szczęśliwa,,Tak dzięki pomocy Pani Magdy i Pani Gabrieli. Bardzo dziękuję za pomoc wsparcie dobre rady.


Natalia K.

Życiowa sytuacja zmusiła mnie do znalezienia kancelarii prawnej zajmującej się upadłością konsumencką. W pewnym momencie mojego życia zaciągnęłam zobowiązana kredytowe, które spowodowało, iż znalazłam się w sytuacji bez wyjścia. Lawina zaciągniętych długów powodowała u mnie ogromny stres. Kancelaria Bona Artis pomogła mi wyjść z długów, których wysokość znacznie przekraczała moje zarobki co uniemożliwiło dokonywania bieżących, terminowych opłat oraz spłaty innych zadłużeń. Dzięki profesjonalnej obsłudze prawnej kancelaria pomogła wygrać moją sprawę o upadłość konsumencką. Dziś już wiem, że wybór ten był bardzo dobry i serdecznie polecam tę Kancelarie wszystkim znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej oraz psychicznej.


Anna i Mirosław S.

Kancelarię BONA ARTIS wybraliśmy z mężem z polecenia, szukając pomocy w naszej trudnej życiowo sytuacji. Dziś wiemy, że był to bardzo dobry wybór na wagę naszego życia. W pewnym momencie swojego życia wzięliśmy dwa kredyty konsolidacyjne, które miały nam pomóc w problemach finansowych, w jakich znaleźliśmy się ale raty były tak duże, że nie sprostaliśmy spłatom i po kilkudziesięciu ratach byliśmy w bardzo poważnych problemach. Zaczęliśmy ratować się pożyczkami w parabankach ale i te trzeba było spłacać. Jednak nie daliśmy rady ich spłacać i tylko przedłużaliśmy pożyczki. Nie mogliśmy płacić rat głównych kredytów, czynszu, wykupywać leków i regulować innych zobowiązań na czas a jeszcze zapętliliśmy się w pętlę parabanków. Zrozumiliśmy, że nie uda nam się wyjść z tej bardzo skomplikowanej i trudnej sytuacji a zdrowie też zaczęło nam bardzo podupadać, wkradł się bardzo silny stres i strach. Mąż zadzwonił z polecenia do Kancelarii . Ostatecznie po rozmowie z Panią Mecenas Magdaleną Matyasik, która od razu Nam pokazała swój profesjonalizm, postanowiliśmy wybrać Jej Kancelarię i ratować się z bardzo ciężkiej i skomplikowanej sytuacji w jakiej znaleźliśmy się. Byliśmy w pętli zadłużenia a nasze życie stało się pełne strachu, niepokoju i nieustannego lęku przed każdym telefonem, pukaniem do drzwi i możliwością utraty pracy. Stres nas paraliżował i powodował, że nie byliśmy w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie, nie byliśmy w stanie żyć i działaliśmy pod silna presją. Po kilku spotkaniach, dostarczeniu potrzebnych dokumentów zostało sporządzone pismo opisujące naszą sytuację życiową i argumenty dotyczące upadłości. Pismo zostało skierowane do sądu. Dzięki profesjonalnemu i fachowemu przygotowaniu dokumentacji, Sąd wyznaczył termin rozprawy. Po drugim terminie rozprawy, Sąd na posiedzeniu jawnym ogłosił upadłość konsumencką. Wróciła Nam radość i chęć życia. Byliśmy wdzięczni z całego serca za sporządzenie przez Panie z kancelarii takiego opisu wraz z uzasadnieniem dotyczącym naszej sytuacji życiowej w jakiej się znaleźliśmy, które skutkowało pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy. Polecamy bardzo mocno Kancelarię BONA ARTIS, bo dzięki profesjonalnemu podejściu do problemu i wsparciu jakie się otrzymaliśmy jako ludzie, nasza sytuacja życiowa znacznie się polepszyła i możemy walczyć dalej o swoje życie. Pani Mecenas zaufaliśmy w 100%. Nie zawiedliśmy się i wiemy że to wspaniała osoba jako człowiek i prawnik . Z Panią Mecenas rozmawia się jak z prawdziwym przyjacielem, a nie jak z prawnikiem. Prowadzi sprawę po to, żeby ją wygrać i wiemy, że z Panią Mecenas wygramy walkę o swoje życie. Polecamy z całego serca Panią Mecenas Magdalenę Matyasik i cały Profesjonalny Zespół BONA ARTIS. Ze swojej strony osobom, które znalazły się w podobnej sytuacji życiowej doradzamy nie czekać, nie poddawać się i nie liczyć, że jakoś będzie tylko szybko brać się za swoje życie i skorzystać z takiej pomocy z jakiej my skorzystaliśy. Są to sprawy indywidualnie bardzo trudne i człowiek sam sobie z tym nie poradzi. A. i M. S


Iwona

Kancelaria BONA ARTIS sprawy powierzone prowadzi bardzo rzeczowo i z wielkim zaangażowaniem. Kancelaria specjalizuje się w sprawach upadłości konsumenckiej. Ogromna wiedza, doświadczenie i wysokie kompetencje Pracowników kancelarii oraz życzliwość i delikatność w stosunku do klienta sprawiły, że jestem im ogromnie wdzięczna. Polecam każdemu kancelarię prawniczą BONA ARTIS, ponieważ bardzo jestem zadowolona z jej usług. Iwona P.


Olga M.

Serdecznie polecam Kancelarie BONA ARTIS.Profesjonaliści z dużą kulturą. P.Magdalena Matyasik-Feluś jest świetnym prawnikiem ,kobietą z klasą.Z zaangażowaniem prowadząc sprawę-dotyczącą upadłości konsumenckiej-ii wygrywając w wielkim stylu przywróciła uśmiech na mojej twarzy.Dziękuję za szanse na spokojniejsze życie; polecam wszystkim , którzy chcą być poważnie potraktowani.Szacunek dla Pani Radcy Prawnego Magdaleny Matyasik-Feluś.


Olga

Szczerze polecam kancelarię Pani Magdaleny Matyasik-Feluś. Jest osobą godną zaufania. W sposób rzetelny i z klasą poprowadziła moją sprawę o upadłość konsumencką. Jest zaangażowana i skuteczna. A w kancelarii panuje świetna atmosfera i czuwa sztab specjalistów.


Beata N.

Kancelarię BONA ARTIS wybrałam intuicyjnie szukając pomocy w mojej trudnej życiowo sytuacji. Dziś wiem, że był to bardzo dobry wybór. W grudniu ubiegłego roku straciłam pracę. Epizod depresyjny trwa od tamtej pory ponad pół roku. To spowodowało, że nie mogłam płacić rat kredytu, czynszu i innych zobowiązań na czas. Zrozumiałam, że nie uda mi się „wygrzebać” z tej sytuacji. Zainteresowałam się upadłością konsumencką. Zadzwoniłam do kilku kancelarii z pytaniami. Ostatecznie rozmowa z Panią Mecenas Magdaleną Matyasik sprawiła, że postanowiłam wybrać Jej kancelarię. Po kilku spotkaniach, dostarczeniu przeze mnie potrzebnych dokumentów zostało sporządzone pismo opisujące moją sytuację życiową i argumenty dotyczące upadłości. Pismo zostało skierowane do sądu. Dzięki profesjonalnemu przygotowaniu dokumentu Sąd na posiedzeniu niejawnym ogłosił upadłość. Takie orzeczenie wyroku to sytuacja niezwykle rzadka, tym bardziej jestem wdzięczna za sporządzenie przez Panie z kancelarii takiego opisu wraz z uzasadnieniem dotyczącym mojej sytuacji, które skutkowało pozytywnym rozstrzygnięciem sprawy. Polecam Kancelarię BONA ARTIS, bo dzięki profesjonalnemu podejściu do problemu moja sytuacja życiowa znacznie się polepszyła.


Andrzej Z.

Pani Mecenas zaufałem w 100%. Nie zawiodłem się. Moją sprawę o upadłość konsumencką Pani Mecenas razem ze swoim zespołem poprowadziła w sposób rzetelny i dokładny. Dzięki temu Sąd nie miał żadnych wątpliwości jakie wydać postanowienie. Wróciła mi radość życia. Z Panią Mecenas rozmawia się jak z przyjacielem, a nie jak z prawnikiem. Prowadzi sprawę po to, żeby ją wygrać. I wygrywa. Polecam z całym sercem.


Beata

Zdecydowałam się na wybór kancelarii BONA ARTIS intuicyjnie. Wcześniej dowiadywałam się o upadłość konsumencką w kilku innych kancelariach. Dziś, po otrzymaniu postanowienia sądu o upadłości jestem pewna, że dokonałam słusznego wyboru. Jestem bardzo wdzięczna za napisanie wniosku, który przyczynił się do uzyskania upadłości. Chciałam podziękować i polecić wszystkim szukającym profesjonalnej pomocy kancelarię BONA ARTIS.


Andrzej Z

Jestem pełen podziwu dla ogromu pracy jaką włożyli pracownicy Kancelarii Bona Artis w mojej sprawie. Praca była wykonana rzetelnie i z dużą sumiennością tak, że Sąd nie miał żadnej wątpliwości żeby wydać postanowienie w sprawie o upadłość konsumencką. Pani Mecenas jest osobą miłą i bardzo życzliwą, a rozmowa, nawet w tak trudnej sprawie jak moja, była jak rozmowa z przyjacielem. Zaufałem Pani Mecenas i nie zawiodłem się. Dziękuję. Szczerze polecam Kancelarię Bona Artis.


Andrzej Z

Już po pierwszym spotkaniu z Panią Mecenas czułem, że jestem uratowany. Nie zawiodłem się. Moja sprawa o upadłość została poprowadzona bardzo profesjonalnie i rzetelnie. Pracy przy tym było bardzo dużo, ale zespół Pani Mecenas Magdaleny Matyjasik-Feluś poradził sobie z tym znakomicie. Dokumenty były dobrze przygotowane tak, że Sąd nie miał wątpliwości, jaki ogłosić wyrok. Rozmowy z Panią Mecenas były jak rozmowy z przyjacielem. Szczerze polecam.


Iwona

Bardzo dziekuje za doprowadzenie do końca mojej sprawy z nieuczciwym pracodawcą. Dziekuje za rzetelne i profesjonalne podejscie do negocjacji dla calego personelu kancelarii Bona Artis.Bardzo dobry kontakt osobisty,telefoniczny i mailowy .Polecam


M.

Polecam. Jestem bardzo zadowolona


K.

Jako przedsiębiorca korzystam z obsługi prawnej kancelarii Pani Matyasik jestem bardzo zadowolona. Wiedza, terminowość i terminowość. Z przyjemnością rekomenduję innym klientom.


W.

Moją trudną sprawę o upadłość konsumencką prowadzą z bardzo dużym zaangażowaniem. Jestem im bardzo wdzięczna za pomoc i za to, że zdecydowali się na jej podjęcie. Mecenas Matyasik – Feluś jest dobrym prawnikiem z dużym doświadczeniem. Polecam.


Iwona P.

Profesjonalna Kancelaria, którą szczerze polecam. Specjaliści, na których można polegać. Serdecznie dziękuję za pomoc w mojej sprawie.


Małgorzata D

Serdecznie dziękuję całemu zespołowi, za zakończone sukcesem, prowadzenie mojej sprawy upadłości. Polecam usługi kancelarii Pani Magdaleny Matyasik.


Anna

Zgadzam się z przedmówcą. Moją sprawę o upadłość konsumencką również poprowadzili z sukcesem. Jestem im ogromnie wdzięczna za pomoc.


K.A.

W kancelarii pracują specjaliści do spraw upadłości konsumenckiej. Poprowadzili moją sprawę z sukcesem. Dzięki nim mam szansę na nowe spokojne życie bez długów.


Aleksandra P.

Polecam ich usługi prawne. Profesjonaliści z dużą wiedzą prawniczą. Poprowadzili moją sprawę z sukcesem.


Karolina W.

Serdecznie polecam. Zespół profesjonalistów, który pomógł mi z sukcesem rozwiązać moją skomplikowaną sprawę.


Agnieszka

Polecam. Doskonała obsługa, pełen profesjonalizm, rzetelność. każdego człowieka. Pracownicy posiadają ogromną wiedzę i umiejętności. POLECAM!


Prezes Zarządu

Obsługa prawna spółki prowadzona w bardzo kompleksowy i rzetelny sposób. Dynamiczna reakcja na pojawiające się problemy prawne i szukanie najlepszego rozwiązania. Serdecznie polecam.


Anna z Krakowa

Sprawa spadkowa przeprowadzona szybko i skutecznie. Polecam.


Ewa

Wdzięczna ta kancelaria uratowała życie mnie i całej mojej rodzinie. Doskonała obsługa, fachowa, profesjonalna. Ludzkie podejście do każdego człowieka. Pracownicy posiadają ogromną wiedzę i umiejętności. POLECAM!


Katarzyna W.

Jestem bardzo zadowolona z obsługi prawnej sprawa rozwodowa przeprowadzona szybko i profesjonalnie. Mec. Magdalena Matyasik – Feluś posiada dużą wiedzę merytoryczną oraz długoletnie doświadczenie.


Dagmara M.

Profesjonalna Kancelaria. Moją sprawę o upadłość konsumencką poprowadzili rzetelnie i z sukcesem. Jestem im bardzo wdzięczna ponieważ mogę na nowo rozpocząć swoje życie bez długów.


Krzysztof Kowalczuk

Powierzone zadania były realizowane terminowo, profesjonalnie, z pełną odpowiedzialnością i starannością. W związku z tym rekomendujemy współpracę ze wskazaną Kancelarią. Współpraca obejmowała: kompleksową obsługę prawną, zwierzchnictwo służbowe i kierownictwo komórki organizacyjnej.


Wiktor H

Byłem ofiara nieszczęśliwego wypadku. Kancelaria prowadziła moja bardzo trudną sprawę o odszkodowanie. Wygraliśmy mogę sie leczyć w końcu i próbuje stanąć na nogi. Profesjonalizm, miła obsługa. Ludzkie podejście.


Magda Kowalczuk

Dziękuję za pomoc i wsparcie. Genialna kancelaria.! Polecam!


Magda

8 lat walczyłam z US skarbowym dziękuję wam wygraliśmy są genialni. Polecam.


Magda Jaroń

Skuteczni! W końcu uczciwa kancelaria. POLECAM!


Kotar Rafał

Polecam bardzo dobra kancelaria i profesjonalna terminowa obsługa.


A.

Mało gadania same konkrety. Polecam!!!!


Rafał

Polecam . Moja upadłość poprzedniej firmy… bez komentarza. Ta kancelaria postawiła mnie na nogi i przywróciła radość życia.


Magda i Piotr Ż.

Boże dziękuję ci za mec. Magdę i ta kancelarię gdyby nie oni już bym nie żył i moja rodzina.


Osoba prywatna

Pani Mecenas zajmowała się sprawą dotyczącą mojego mieszkania. Wykazała się bardzo dużą dokładnością i sumiennością w analizie obszernych i leciwych dokumentów – dzięki czemu udało się pomyślnie zakończyć proces. Jestem bardzo zadowolony ze współpracy i dlatego z czystym sumieniem polecam tą Kancelarię do rozwiązywania problemów prawnych. Ceny przystępne dla klientów, bardzo duży procent wygranych spraw.


Marcin M.

Polecam korzystanie z usług kancelarii. Konkretni i rzeczowi prawnicy. Skuteczne i rzetelne przeprowadzono sprawę, poza tym kancelaria oferuje przyzwoite ceny. Nie ma problemów z kontaktem, Pan mecenas zawsze oddzwania. Świetnie radzą sobie ze sprawami z prawa rodzinnego, spadkowego, sprawami rozwodowymi i odzyskiwaniem długów.


Piotr z Katowic

Jeśli chcesz wygrać mieć uczciwie poprowadzone sprawy i proces śmiało możesz przyjść do tej kancelarii ja moja rodzina i przyjaciele oraz wiele osób poleconych współpracuje z ta kancelaria i wszyscy są zadowoleni.


Mieczysław K.

Świetny kontakt ,wysokie kompetencje, duże zaangażowanie w prowadzoną sprawę . Miałem kilku prawników wcześniej opiekujących się moją firmą, aczkolwiek oceniam ich od miernych do dość dobrych za to Kancelaria Radcy Prawnego Magdaleny Matyasik Feluś przebija wszystkich swoją jakością, podejściem i terminowością. Kompleksowa obsługa w wielu dziedzinach bardzo ułatwiła mi współpracę i czas rozwiązywania poszczególnych spraw. Z pewnością będę systematycznie korzystać z jej usług. Polecam wszystkim Mieczysław K. Dyrektor Zarządu


K.M

Polecam tą Kancelarię Prawną ! Ich usługi są profesjonalne i niedrogie. Super!!


Maria Kowal

Wreszcie w mieście kancelaria z prawdziwego zdarzenia i dla każdego.


A.

Najważniejsze że wygrywają sprawy.


Artur

Korzystałem i polecam, prawnicy znający prawo, biegli w każdej dziedzinie. Ludzkie podejście.


Katarzyna O.

Profesjonalna kancelaria, miła obsługa. Polecam


D.

Byłam w różnych kancelariach niestety zawsze zawiedziona oszukana. Tutaj już trafiłam bez nadziei, wykończona przez ludzi los prawo i moich poprzednich obrońców. Choć nie wierzyłam juz nikomu oni mi pomogli. Upadła bardzo nisko dzisiaj dzięki tej kancelarii powoli odbija się od dna mam własną firmę, normalnie funkcjonuje i żyje. Dziękuję


Asia

Dobrzy, sprawni, rzeczowi, skuteczni Tyle w tym temacie.


Tomasz z Katowic

Rzetelna, kompetentna, profesjonalna, umiejąca wysłuchać w pełni i cierpliwie przedstawianej przez klienta sprawy, przebojowa i powalająca na sali sądowej, jest gwarancją wygranej sprawy. Polecam!!!!


Magda M.

Polecam bardzo!!! osoba konkretna godna polecenia, dobry kontakt, profesjonalizm, prawo rodzinne ma w małym palcu:) Jeżeli ktoś szuka dobrego prawnika to już nie musi szukać, naprawdę warto!!!!


Karol F.

Polecam korzystanie z tej kancelarii adwokackiej. Pracujący tu adwokaci nie liczą sobie za każdą bzdurę ogromnych honorariów jak niektóre firmy w Krakowie. Uczciwa firma!

Call Now Button